Z wysokości ponad 30 km świat wygląda zupełnie inaczej niż z okna samolotu. To obszar zwany near-space – górna stratosfera, do której docierają nasze balony SKYEDGE. Oto co widać z pułapu, na którym rejestrujemy nasze misje.
Krzywizna Ziemi
Najbardziej rozpoznawalny widok: wyraźnie zakrzywiony horyzont. Na wysokości 30-38 km łuk Ziemi jest już oczywisty gołym okiem – planeta przestaje wyglądać na płaską i widać, że to kula zawieszona w przestrzeni.
Czarne niebo w środku dnia
Powietrze jest tam tak rozrzedzone, że nie rozprasza już światła słonecznego. Słońce świeci jasno, ale niebo nad kapsułą jest czarne jak w kosmosie. To jeden z najbardziej efektownych kontrastów, jakie rejestrują nasze kamery.
Cienka niebieska linia atmosfery
Na granicy między Ziemią a czernią kosmosu widać delikatną, świecącą na niebiesko warstwę – to cała nasza atmosfera. Z tej perspektywy uderza, jak cienka i krucha jest powłoka, która chroni życie na planecie.
Ziemia jak żywa mapa
Poniżej rozciąga się krajobraz jak z mapy: sieć rzek, zbiorniki wodne, pola, a przy dobrej pogodzie zarysy miast. Chmury ogląda się od góry – widać całe układy pogodowe naraz, a nie pojedynczą warstwę nad głową.
To jeszcze nie kosmos – ale prawie
Umowna granica kosmosu (linia Kármána) leży na 100 km. Nasze balony docierają do 30-38 km, czyli do górnej stratosfery. Widoki są już „kosmiczne” – czarne niebo, krzywizna Ziemi, cienka atmosfera – a koszt takiej misji jest nieporównywalnie niższy niż lot rakietą. To właśnie dlatego near-space stał się dostępnym sposobem na spektakularne ujęcia i testy sprzętu.
Jak to rejestrujemy
Na pokładzie naszych misji znajdują się kamery 4K i 360°, a przy wybranych lotach – autorski nadajnik cyfrowej transmisji wideo DVB-S2, który przesyła obraz na żywo z ponad 38 km. Do tego dochodzi telemetria: wysokość, pozycja GPS, ciśnienie i temperatura, którą można śledzić w naszej telemetrii na żywo.
Chcesz zobaczyć takie widoki z własnym produktem w kadrze? Sprawdź, jak działają nasze loty, albo skontaktuj się z nami.

Dodaj komentarz